Nie mogłam tam pójść i pomagać Zayn'owi, razem z Liamem.
Liam był najprrzystojniejszym chłopakiem w naszej szkole.Przynajmniej ja tak uważałam.Prawda była taka że tylko ja libiłam Liama oraz Nasta- moja najlepsza przyjaciółka.Liam z Zaynem zachowywali się jakby znali się od piaskownicy.Tak naprawdę nie wiedziałam tego.Ale z tego co widziałm mogłam to wywnioskować.Teraz patrzyłam na nich obu chciało mi się śmiać.Wogóle nie wiem dlaczego.
- Ellie będziesz tak stała i gapiła się na coś tam czy podejdziesz i nam pomożesz?- krzykną do mnie Jeremi wchodząc do domu Zayna i jego rodziców.
- Dobara dobra już idę.-weszłam do siężarówki i wziełam jakieś dwie lampy.
Zeskoczyłam z ciężarówki, a tam zza rogu pokazał się Liam.
Przestraszyłam się.
- Spokojnie to tylko ja.-powiedział i uśmiechną się. Odpowiedziałam mu tym samym.
Weszłam do domu a tam stała kobieta.Mówiła Jeremiemu gdzie ma zanieść przedmiot który trzymał.
- Och. A ty jesteś zapewne siostrą Jeremiego tak ?
Kiwnełam głową.
- Te lampy będziesz musiała zanieść do naszej sypialni i do pokoju Zayna.-Wskazała na turkusową lampę a póżniej na białą.
Ponownie kiwnełam głową.Postawiłam nogę na pierwszym stopniu.Poczułam że zaraz mi ręcę opadną.Mogła zdecydować się na jedną lampę-pomyślała.No ale cóż czasu nie da się cofnąć.Starałam się nie upuścić lamp.
Po upływie kilku minut stałam już na 1 piętrze.Wtedy z pokoju wyszedł Zayn.
- Mógłbyś pokazać gdzie jest twój i twoich rodzicó pokuj.-Spojrzałąm na niego a on posłal mi ten swój uśmiech.
-Wow. Dopiero co poznałem dziewczynę a ona już chce się znaleść w moim pokoju.-Pokazał swoje białe zęby i pokazał mi w którym kierunku mam iść.
- Okej.To nie miało tak brzmieć.-odpowiedziałm mu
Poszłam w kierunku, który wskazał mi Zayn.Otworzyłam drzwi.Po kolorze ścian, stwierdziłam że jest to sypialnia rodzicó Zayna.
***
Jutro znowu zaczyna się piekło-pomyślałam. Rzecz jest chyba jasna że chodziło mi o szkołę.Od czasu kiedy pierwszy raz spotkałąm Zayna mineło 4 dni.Dziwne od tamtego czasu wogóle się do mnie nie odezwał. Nawet nie machną do mnie ręką, gdy przechodziłam w tym czasie jak on kosił trawnik.Och jak on wtedy pięknie wyglądał.Cały opalony, a na klatce piersiowej tatułaże.Zagapiłam sie i wtedy mało co nie wpadłam do kanalizacji.Gdyby nie robotnik downo bym leżała w szpitalu na ostrym dyżurze.
Gdy zbierałam myśli zadzwonił dwonek.Pomyślałam że to kurier bo niedawno zamówiłam trampki przez internet.Jednak to nie był kurier.
- Ellie chodź tutaj -krzykneła mama.
Zeszłam po schodzach a w dzwiach ujrzałam Zayn. Na sobie miał biały podkoszulek i czarne dziurawe dżinsy.W tym zestawie wyglądał extra.
- Hej- powiedziałam
Kiwną głową na przywitanie.
- Ellie.Czy mogłabyś pojechać z Zaynem na zakupy.Potrzebuje rzeczy do szkoły, a przy okazji mogła byś też dla siebie coś zakupić.
- Okej.Tylko się przebiorę i możemy jechać.
Weszłam na górę do mojego pokoju.Otworzyłam szafę i założyłam:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz